płk pil. Stanisław Skarżyński

12.04.2003 odbyły się uroczystości związane z oficjalnym nadaniem szkole imienia Stanisława Skarżyńskiego.


Życiorys Stanisława Skarżyńskiego


Stanisław Jakub Skarżyński urodził się 1 maja 1899 roku w Warcie w powiecie sieradzkim. Jego ojciec mgr Władysław Skarżyński herbu Bończa był właścicielem apteki. Matką była Wacława z Kozłowskich.

Stanisław uczęszczał do szkoły podstawowej w rodzinnym mieście. Chwile wolne od nauki przeznaczał na organizowanie wielu dziwacznych zabaw, jednak jego najciekawszym zajęciem było tworzenie własnych oddziałów wojskowych. "Grasowały" one na swój sposób wśród łąk i trzcin nad Wartą. Koledzy otaczali Stanisława niezwykłą przyjaźnią.

W latach 1908-1914 Stanisław Skarżyński kontynuował naukę w gimnazjum w Kaliszu. Jako uczeń tej szkoły interesował się egzotyką krajów południowych, a także twórczością Henryka Sienkiewicza. Ukazanie się nad Kaliszem pierwszego samolotu skierowało uwagę Stanisława w stronę lotnictwa. Odtąd konstruował różne modele samolotów, a równocześnie nie zaniedbywał działalności w tajnym kółku niepodległościowym, zorganizowanym na terenie kaliskiego gimnazjum.

W 1914 roku, po wybuchu i wojny światowej, rodzice postanowili wysłać Stanisława do szkoły w Warszawie, gdzie miał pozostawać pod opieką stryja. Na wieść o tym, że rodzinna Warta została zrównana z ziemią, Stanisław powrócił do swoich. Matka namówiła go do dalszej nauki. Tym razem miastem jego edukacji miał być Włocławek.

We Włocławku uczył się chętnie i z dobrymi wynikami w latach 1915-1918. Tu nawiązał kontakt z członkami tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) i w latach 1916-1917 pracował czynnie w jej szeregach. Pełnił funkcję konwojenta jeńców zbiegłych z niemieckich obozów. Przewoził ich na tereny zaboru austriackiego, gdzie mogli być bezpieczni. Stanisław Skarżyński w 1918 roku zdał we Włocławku maturę i ukończył tajną szkołę podoficerską w stopniu sierżanta podchorążego. Również w 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego.

W Warcie stanął na czele oddziału rozbrajającego Niemców i został komendantem miasta. Brał udział w wojnie o niepodległość Polski w ramach 29 Pułku Strzelców Kaniowskich, w stopniu podporucznika. w czasie podróży z raportem do dowódcy dostał kulę w plecy i doznał okresowego paraliżu nóg. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności dotarł do domu rodzinnego, gdzie leczono go troskliwie przez dwa miesiące.

Następnie brał udział w wojnie polsko-radzieckiej. 16 sierpnia 1920 roku walcząc w szeregach 29 Pułku Strzelców Kaniowskich pod Radzyminem, został ranny odłamkiem granatu w prawą nogę. Musiał poddać się kilku operacjom kolana i dwuletniemu leczeniu szpitalnemu. Wykonywanie ćwiczeń gimnastycznych zapobiegających zrośnięciu kości kolanowej sprawiało Skarżyńskiemu nieopisany ból. Na domiar złego w czasie pobytu w szpitalu dowiedział się o śmierci matki.

Dzięki wysiłkowi wybitnego specjalisty w dziedzinie ortopedii, doktora Latkowskiego, chory staw zaczął funkcjonować. Skarżyński przeszedł 11 operacji. Pełnej sprawności fizycznej jednak nie odzyskał. Za udział w bitwie radzymińskiej odznaczono go Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari 5 klasy, a w 1922 roku nadano mu stopień porucznika.

Przeniesiony do rezerwy Skarżyński nie ustawał w wysiłkach, by dostać się do szkoły lotniczej. Wbrew zakazom lekarzy, dzięki nienagannej opinii i zasługom wojennym przyjęto go w czerwcu 1925 roku do Szkoły Lotniczej w Bydgoszczy, gdzie pokonywał wszelkie przeszkody. Opanował wspaniale technikę pilotażu oraz obsługę samolotu na ziemi. w krótkim czasie instruktorzy, a wśród nich Janusz Meissner, ocenili go jako niezwykle uzdolnionego pilota.

W 1926 roku Skarżyński dostał przydział do i Pułku Lotniczego w Warszawie. Dziwnym zbiegiem okoliczności lotnisko na Mokotowie, które obserwował i o którym marzył w czasie pobytu w szpitalu stało się miejscem jego startów. Zżył się z nowymi kolegami. Służba wojskowa nie była przecież dla niego nowością. Szybko awansował na dowódcę eskadry liniowej. w 1927 roku zdobył rangę kapitana.

Od lutego 1930 roku Skarżyński pracował w Departamencie Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych, w Dziale Studiów. Teraz mógł czuwać nad najistotniejszymi zagadnieniami lotnictwa, a były to czasy, w których toczyły się burzliwe dyskusje nad projektami rajdów dookoła świata.
Skarżyński odbywał loty w eskadrze z porucznikiem Andrzejem Markiewiczem. Obaj piloci przygotowali i przedstawili władzom projekt rajdu nad Afryką. Rozpoczęły się uciążliwe prace związane z planem podróży, załatwieniem formalności w urzędach oraz przystosowaniem maszyny do dalekich lotów.

Samolot PZL-Ł2 ze znakami SP-AFa wystartował z Warszawy 1 lutego 1931 roku z kapitanem Skarżyńskim i pomocnikiem obserwatorem Andrzejem Markiewiczem na podbój Afryki. Trasa wiodła przez Belgrad, Ateny, Kair do Atbary. Następnie po naprawie silnika piloci wyruszyli w dalszy lot przez Chartum, Malakal, Jubę, Kisumu, Abercon, Elisabethville i Luebo, gdzie zademonstrowali właściwości samolotu. Kolejnymi miastami na trasie były: Leopoldville, Port Gentil, Duala, Lagos, Abidjan, Bomako, Dakar, Port Etienne, Villa Cisneros, Cabo Yubi, Agadir i Casablanca, Alicante i Paryż. Stamtąd wystartowali z powrotem do Warszawy. Był 5 maja 1931 roku. Długość trasy nad Afryką wynosiła 25 770 km. Lot dookoła Afryki uczynił Skarżyńskiego pilotem znanym na całym świecie.

W latach 1931-33 i Pułk Lotniczy przeniósł się na Okęcie. Tu rozwijało się pełne inicjatywy życie lotnictwa sportowego. Skarżyński brał udział we wszystkich spotkaniach Aeroklubu. Szybki rozwój lotnictwa sportowego i sukcesy w rajdach zagranicznych rodziły potrzebę dalszych osiągnięć.

Skarżyński był rajdowcem, może trochę samotnikiem powietrznym. Składało się na to i jego usposobienie, i inwalidztwo, i zmagania życiowe, jakie miał za sobą. Tęsknota za nowym rajdem opanowywała go coraz silniej. Atlantyk nie przestawał kusić. Na międzynarodowych zawodach szybowcowych w Rhon uzyskał zgodę generała Orlicz-Dreszera na samotny rajd nad Atlantykiem. Miał lecieć samolotem RWD-5, najmniejszym jaki dotąd bywał w rejonie Atlantyku. Była jednak w planie zmiana silnika na mocniejszy. Do tej wielkiej podróży Skarżyński przygotowywał się z precyzyjną dokładnością i szaleńczym zapałem. Studiował klimat i meteorologię obszaru południowego Atlantyku.

Start z Okęcia nastąpił 27 kwietnia 1933 roku. w Lyonie pod Paryżem 28 kwietnia przystąpiono do formalności związanych z lotem. Sprawdzono i zważono samolot. 30 kwietnia Skarżyński wystartował do Casablanki. Zła pogoda uniemożliwiła szybkie osiągnięcie celu i zmusiła do lądowania w Perpignan. w Casablance Polak wylądował 1 maja 1933 roku. w Saint Louis w Senegalu był 4 maja. Wysłannik FAI, pan de Vieux, został przez Skarżyńskiego poinformowany o zamiarze pokonania Atlantyku. Francuz nazwał Skarżyńskiego szaleńcem.

7 maja o godz. 23.00 Skarżyński wystartował z Saint Louis na podbój Atlantyku. w Maceio w Brazylii wylądował 8 maja o godz. 19.30. Przelot trwał więc 20.5 godziny na dystansie 3582 km. Podróż nad Atalntykiem Skarżyński odbywał samotnie. Jedynym towarzyszem i łącznikiem pilota ze światem była busola. Nie dowierzano Polakowi i jego samolotowi. Wzbudzał zainteresowanie ubrany w szary garnitur i kapelusz. Polonia brazylijska natomiast witała go owacyjnie. w Buenos Aires rodacy wynieśli go na rękach z samolotu.

Skarżyński wrócił do kraju w glorii i chwale dopiero 2 sierpnia 1933 roku. Za przelot nad Atlantykiem w 1934 roku przyznano mu stopień majora. FAi zaś uhonorowała polskiego lotnika medalem Bleriota w 1936 roku.

Życie rodzinne Skarżyńskiego rozpoczęło się w 1931 roku. Jego żoną została Julia Frenkiel. W 1934 roku urodził się jego syn, Maciej.

W roku 1938 Stanisław Skarżyński posiadał już stopień podpułkownika. Został zastępcą dowódcy 4 pułku lotniczego w Toruniu. w 1939 roku wybrano go na Prezesa Aeroklubu Rzeczypospolitej. w sierpniu 1939 roku wyjechał do Rumunii w charakterze zastępcy attache lotniczego, skąd organizował przerzuty polskich lotników do Francji, do której sam dostał się w roku 1940. Organizował tam lotnictwo, a następnie ewakuował je do Wielkiej Brytanii. Sam przybył do Anglii wraz z rodziną na statku Batory.

W czerwcu 1940 roku Skarżyński został komendantem Polskiej Szkoły Pilotażu w Newton. Ostatecznie przeniósł się do Lindholm, gdzie mianowano go komendantem Stacji Lotniczej. Jego wielką ambicją było odbywanie lotów bojowych. Po uzyskaniu zgody władz polskich i angielskich rozpoczął kursy jako drugi pilot w 305 Dywizjonie Bombowym Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego przy RAF. Dywizjon ten został utworzony 1 września 1940 roku na lotnisku Bramcote. Bombardował cele przemysłowe i strategiczne położone we Francji, Niemczech i Włoszech.

W dniu 25 czerwca 1942 roku ppłk. Stanisław Skarżyński wystartował na nocnym bombowcu Wickers Wellington MK Ii nr 8528 na swój ostatni lot bojowy. Była to wyprawa 1000 samolotów mająca zbombardować Bremę. Niemiecka obrona przeciwlotnicza na trasie i nad miastem była bardzo silna. Przed dotarciem do celu maszyna została kilkakrotnie trafiona, a odłamki pocisków raniły ppłk. Skarżyńskiego w obie nogi. Samolot dotarł jednak do celu. Po zrzuceniu bomb zawrócił, biorąc kurs do bazy.

W drodze powrotnej Skarżyński jako drugi pilot przejął stery. Na skutek awarii uszkodzonych silników w odległości 25 km od Great Yarmouth w Norfolk załoga zdecydowała o wodowaniu samolotu na Morzu Północnym. Skarżyński posadził samolot na falach i dał rozkaz do opuszczenia maszyny przez załogę. Czterej jej członkowie uratowali się korzystając z gumowej łodzi ratunkowej (dinghy). Skarżyński znalazł się, niestety, po przeciwnej niż łódź ratunkowa stronie kadłuba samolotu. To uniemożliwiło wszelki ratunek pilota - inwalidy. Ciało bohatera zostało wyrzucone przez morze na holenderską wyspę Terschelling. Zwłoki znaleźli Niemcy i przekazali mieszkańcom jedynego na tej wyspie miasta West, a ci pochowali je z honorami na miejscowym cmentarzu w mogile nr 62. Prochy Stanisława Skarżyńskiego spoczywają obok 16-tu lotników polskich oraz lotników i marynarzy Anglii, Kanady, Nowej Zelandii, którzy zginęli w Ii wojnie światowej.

Skarżyński rozsławił imię Polski jako żołnierz i pilot-bohater. Otrzymał wiele odznaczeń: Order Virtuti Militari, Krzyż Niepodległości, Order Odrodzenia Polski IV klasy, Krzyż Walecznych (3-krotnie), Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi, Order Francuskiej Legii Honorowej, Węgierski Krzyż Zasługi, Polską Odznakę Pilota, Francuską Odznakę Pilota i Rumuńską Odznakę Pilota. Posiadał polski stopień wojskowy podpułkownika i angielski stopień wojskowy pułkownika. Był autorem książek "25 770 km nad Afryką" (1931rok) "Na RWD-5 przez Atlantyk" (1933 rok).

Po wielkim bohaterze zostały pamiątki. W rodzinnej Warcie imię Skarżyńskiego nosi ulica, przy której stoi dom - miejsce urodzenia naszego lotnika. Patronem szkoły w Warcie jest także Stanisław Skarżyński. Również w Warcie stoi model samolotu RWD-5, na którym Skarżyński przeleciał Atlantyk.

W Krakowie imię sławnego lotnika nosi Szkoła Podstawowa nr 128 (od 1973 roku), a także XIIi Eskadra Lotnictwa Transportowego (formacja NATO).

W 2000 roku miano Skarżyńskiego nadano Szkole Podstawowej w Olkuszu. Ciekawostkę może stanowić fakt, że Aeroklub w Bielsku - Białej dysponuje dokładną repliką samolotu RWD-5 bis. Uroczyście oblatywano maszynę w sierpniu 2000 roku.

Osobiste pamiątki po sławnym pilocie: dokumenty ze szkół lotniczych i jednostek wojskowych, dyplomy uznania i nadania odznaczeń krajowych i zagranicznych są przechowywane przez syna lotnika, pana Macieja Skarżyńskiego oraz rodzinę bratanka naszego bohatera, pana Rafała Skarżyńskiego.

 

Opracowanie: mgr Edyta Kaletka i mgr Aneta Koprowska